Wyobraź sobie poranek, w którym powietrze pachnie mrozem i jaśminem, a jedynym dźwiękiem przerywającym ciszę jest Twój własny oddech i miarowy stukot kijków o kamienne stopnie. To nie jest kolejna wycieczka w góry; to podróż do wnętrza amfiteatru bogów. W Sanktuarium Annapurny staniesz twarzą w twarz z dziesiątym najwyższym szczytem świata, otoczony przez ściany lodu, które o świcie płoną miedzią i złotem.
Nasza droga prowadzi przez miejsca, o których zapomniał masowy przemysł turystyczny. Poczujesz chłód lodowcowej wody rzeki Trishuli na własnej skórze, usiądziesz przy jednym stole z rodziną z wioski Barang, by wspólnie posilić się Dal Bhatem, i zanurzysz się w gorących źródłach Jhinu, gdy nad rzeką Modi Khola zacznie unosić się wieczorna mgła. To Nepal pachnący dymem z ogniska i kardamonem, smakujący świeżo ugotowanym ryżem i pełen barw, których nie odda żadne zdjęcie. Zapraszamy Cię do świata, gdzie luksus mierzy się liczbą gwiazd na nocnym niebie, a jedyną drogą jest ta, która prowadzi do spotkania z drugim człowiekiem i samym sobą.
Zanim na dobre zawiążemy buty trekkingowe, rzucamy wyzwanie rzece Trishuli, której nurt narodził się w lodowcach pasm Langtang i Ganesh Himal. To nie jest zwykły spływ – to energetyczna inicjacja w nepalską przygodę. Poczujesz na twarzy rześkie bryzgi zimnej wody, gdy nasz ponton zmierzy się z bystrzami o wymownych nazwach: „Ladies Delight” czy „Upset”. Między emocjonującymi odcinkami białej wody rzeka łagodnieje, pozwalając dryfować przez głębokie wąwozy i machać dzieciom bawiącym się na brzegach.
Wioska Barang w dystrykcie Kaski to miejsce, gdzie czas mierzy się pianiem kogutów i pierwszymi promieniami słońca padającymi na tarasy ryżowe. Tu nie jesteś turystą, lecz gościem przy rodzinnym stole. Razem z gospodarzami będziemy uczestniczyć w życiu wioski, pomagać w obejściu i na polu. Wieczory spędzamy na tarasie domu, spoglądając na wysokie szczyty na horyzoncie i słuchając opowieści o Himalajach i życiu zwykłych Nepalczyków. To tutaj, z dala od komercyjnego zgiełku, poczujesz autentyczny zapach dymu z ogniska i smak herbaty z mlekiem bawoła, parzonej o świcie.
Finał trekkingu to wejście do Annapurna Base Camp (ABC), potężnego polodowcowego kotła, w którym góry otaczają Cię z każdej strony. Stoisz na wysokości 4130 m n.p.m., a nad Tobą wyrastają pionowe ściany Annapurny I i mroźna iglica Machhapuchhre. Powietrze jest tu ostre i przejrzyste, a ciszę przerywa jedynie trzask pękającego lodu. Najbardziej spektakularny jest świt, gdy słońce powoli barwi lodowe granie na miedziano i złoto, zamieniając to surowe miejsce w świetlistą świątynię natury. To moment, w którym góry uczą pokory, a każdy oddech przypomina o potędze Himalajów.
Po dniach wypełnionych kamiennymi stopniami, Twoje ciało znajdzie ukojenie w naturalnych basenach Jhinu Danda. Mineralna, gorąca woda bije tuż przy brzegach huczącej rzeki Modi Khola, w otoczeniu soczystej zieleni paproci i bambusów. To rytuał przejścia – zanurzasz się w cieple, a szum wody i śpiew egzotycznych ptaków, takich jak żółtodziobe sroki, działają jak kojący balsam. To tutaj regenerujemy siły przed powrotem do cywilizacji, ciesząc się prostym luksusem ciepła w sercu dzikiej natury.
Wylot z Warszawy do Kathmandu, stolicy Nepalu.
Pierwszy kontakt z Nepalem w Kathmandu to uderzenie sensoryczne: feeria barw marigoldów (odmiana nagietka) i wszechobecny aromat przypraw mieszający się ze spalinami. Zamiast jednak tracić czas w zgiełku miasta, ruszamy bezpośrednio w stronę rzeki Trishuli. Czterogodzinna jazda z lotniska jest doskonałym momentem na obserwację zmieniającego się krajobrazu – od urbanistycznego chaosu stolicy po tarasowe uprawy dolin.
Wieczór spędzamy w hotelu nad rzeką. To czas na oswojenie się z wilgotnym ciepłem doliny i rytmem rzeki, która narodziła się w lodowcach Langtang Himal. Według legendy, rzeka powstała z trójzębu (Trishuli) boga Śiwy, co nadaje naszemu pobytowi wymiar niemal mityczny. Nocleg w pobliżu wody pozwala usłyszeć jej głęboki, uspokajający szum, będący zapowiedzią jutrzejszych emocji.
Poranek to konfrontacja z dynamiką Trishuli. Po profesjonalnym instruktażu dotyczącym bezpieczeństwa, ruszamy na spotkanie z bystrzami o nazwach takich jak „Ladies Delight” czy „Upset”. To nie jest walka o przetrwanie, lecz taniec z wodą, gdzie każda fala pryskająca na twarz przynosi orzeźwienie w narastającym upale dnia.
Po zakończeniu raftingu czeka nas sześciogodzinna podróż do Pokhary, a następnie w górę, do wioski, w której zamieszkamy z lokalną rodziną. Tradycyjny nepalski dom, ciepło kuchni, gdzie gospodyni przygotowuje kolację, i brak bariery między „nami” a „nimi” sprawiają, że stajemy się częścią wioskowej społeczności. Na wysokości 1400 m n.p.m. powietrze staje się lżejsze, a widok na oświetlone księżycem szczyty zapowiada zbliżającą się górską przygodę.
Dzień dedykowany życiu w wiosce Barang i jej okolicach. To moment, w którym czas zwalnia. Uczestnicy mają okazję być częścią codziennych obowiązków: od dojenia bawołów po pomoc w polu.
Popołudnie to czas na spacery do lokalnej szkoły lub świątyni, gdzie rozmowy prowadzi się gestami i uśmiechem, gdy brakuje słów. Obserwacja rytmu dnia – od porannego zamiatania podwórek po wieczorne powroty zwierząt do zagród – pozwala zrozumieć prostotę, która jest luksusem w naszym przebodźcowanym świecie.
Opuszczamy gościnne progi wioski, by jeepami dotrzeć do Samrung, gdzie zaczyna się właściwy trekking. Szlak prowadzi przez Chhomrong, które jest symboliczną bramą do Sanktuarium Annapurny. To tutaj zaczynają się słynne „schody do nieba” – tysiące kamiennych stopni, które są testem dla charakteru i kolan.
Podejście do Upper Sinuwa (2350 m n.p.m.) oferuje nagrodę w postaci widoków na Annapurnę South i Machhapuchhre, które z każdym krokiem wydają się bliższe. Upper Sinuwa jest spokojniejsza od swojej dolnej części, oferując ciszę lasu dębowego i rododendronowego. Wieczorem, gdy chmury opadają do dolin, zostajemy sami z ogromem gór.

Z Sinuwa szlak zagłębia się w gęste lasy bambusowe. Ścieżka staje się wilgotna, pachnąca mchem i świeżą roślinnością. Przechodzimy przez osady Bamboo i Dovan, słuchając huku rzeki Modi Khola, która towarzyszy nam w dole wąwozu. Krajobraz zmienia się dynamicznie – las ustępuje miejsca skalistym zboczom i wodospadom spływającym z ogromnych wysokości.
Dotarcie do Deurali (3200 m n.p.m.) oznacza wejście w strefę wysokogórską. Roślinność karłowacieje, a powietrze staje się ostre. Po zakwaterowaniu ruszamy na krótki spacer aklimatyzacyjny, co jest kluczowe dla uniknięcia choroby wysokościowej.

To dzień, dla którego tu przyjechaliśmy. Droga z Deurali przez Machhapuchhre Base Camp (MBC) jest spektakularna. Idziemy korytem doliny, a nad nami górują pionowe ściany lodu i skały. MBC to naturalny balkon, z którego widać Fishtail (Machhapuchhre) z niemal nieprzyzwoitej bliskości.
Ostatni odcinek do ABC (4130 m n.p.m.) to marsz przez Sanktuarium. To miejsce jest gigantycznym koloseum, gdzie w promieniu 360 stopni otaczają nas szczyty ośmiotysięczne i siedmiotysięczne. Stanięcie u stóp Annapurny I, góry potężnej i surowej, wywołuje stan, który wymyka się definicjom. Wieczorny mróz i absolutna cisza Sanktuarium sprawiają, że każdy czuje się małym, ale istotnym elementem wszechświata.

Po wschodzie słońca, który zamienia białe szczyty w płonące pochodnie, zaczynamy zejście. Droga w dół jest szybka, a z każdym metrem utraconej wysokości oddychanie staje się łatwiejsze. Wracamy przez Deurali i Dovan do Bamboo (2300 m n.p.m.). To dzień fizycznego rozluźnienia – endorfiny po osiągnięciu celu mieszają się ze zmęczeniem, a gęsty las Bamboo wydaje się niezwykle przyjazny po surowości bazy.

Kontynuujemy zejście przez Chhomrong, by dotrzeć do Jhinu Danda (1700 m n.p.m.). To miejsce jest oazą regeneracji dzięki naturalnym gorącym źródłom położonym nad brzegiem Modi Khola. Kąpiel w ciepłej, mineralnej wodzie, gdy stopy wciąż pamiętają chłód lodowca, jest doświadczeniem niemal sakralnym. Szum rzeki i zieleń dżungli wokół basenów pozwalają na całkowite odcięcie się od trudów trekkingu.

Z Jhinu schodzimy do Samrung, mijając ostatnie tarasowe pola ryżowe i uśmiechnięte dzieci biegnące do szkół. Po dotarciu do drogi przesiadamy się do jeepów, które zabierają nas do Pokhary. Miasto nad jeziorem Phewa, ze swoją kawiarnianą atmosferą i widokiem na góry, w których jeszcze rano byliśmy, pozwala na łagodne lądowanie w rzeczywistości.

Powrót do Kathmandu to czas na domknięcie klamry kulturowej. Wizyta w Swayambhunath (Monkey Temple) o zachodzie słońca pozwala spojrzeć na całą dolinę z góry. Małpy krążące wokół białej stupy, zapach palonego jałowca i hipnotyzujący śpiew mnichów tworzą atmosferę, która zostaje w człowieku na lata.
Wizyta na Durbar Square, gdzie historia królów Malla utrwalona została w misternych drewnianych rzeźbach. To czas na ostatnie zakupy na Thamelu – ręcznie robione papiery, herbatę z Ilam czy szale z pashminy, które będą przypominać o nepalskim słońcu w chłodne wieczory w domu.
Wylot do Polski. Zakończenie wyprawy.
Podczas każdej z naszych wypraw to najważniejszy element. Nie inaczej jest podczas naszych wyjazdów do Nepalu. Bezpieczna podróż w Himalaje oznacza, że przygotowania do niej rozpoczynają się na minimum kilka tygodni przed datą wylotu. Przede wszystkim przekazujemy uczestnikom obszerny zasób informacji praktycznych jak wygląda wyjazd tak, aby mogli się do niego odpowiednio przygotować zdrowotnie, kondycyjnie, sprzętowo i mentalnie. Omawiamy z każdym z uczestników jego kondycję i doświadczenie górskie, pomagamy w przygotowaniu odpowiedniego poziomu kondycji i zaopatrzeniu się w niezbędny ekwipunek. Z racji faktu, że wyjazd do Nepalu wiąże się z przebywaniem na znacznych wysokościach bardzo poważnie podchodzimy do kwestii aklimatyzacji. Dlatego nasze modele aklimatyzacji konsultujemy z lek. med. wysokogórskiej, a podczas trekkingu elastycznie reagujemy na zaistniałe sytuacje np. poprzez zmianę wysokości zaplanowanych noclegów lub wprowadzając dodatkowy dzień odpoczynkowy. Pozwala to na udział w naszych wyprawach również osobom, które do tej pory nie przebywały na wysokości wyższej niż np. Rysy (2499 m n.p.m.).
Każdy z uczestników naszych wypraw do Nepalu otrzymuje w cenie wyprawy szkolenie „Wysokogórska pierwsza pomoc” prowadzone przez lek. med. Roberta Szymczaka podczas którego otrzyma komplet informacji na temat w jaki sposób przygotować się do przebywania w górach wysokich oraz jak przeciwdziałać zagrożeniom jakie mogą nas tam spotkać.
Nasi Liderzy którzy prowadzą wyprawy do Nepalu mają duże doświadczenie górskie więc pod ich opieką będziecie czuli się bezpiecznie, a lokalni przewodnicy z którymi współpracujemy podczas akcji górskich znają teren jak własną kieszeń co również w ogromny sposób wpływa na Wasze bezpieczeństwo.
Dla nas to nie tylko modny slogan!
To nasze wartości które staramy się zaszczepiać innym. W Nepalu współpracujemy z małą rodzinną firmą która zajmuje się obsługą wypraw już od kilkunastu lat. Jej założyciel zaczynał od transportu bagaży wypraw trekkingowych jako porter, a obecnie prowadzi własną prężną agencję. Nasi nepalscy przyjaciele nie są potentatami w branży turystycznej jak duże agencje z Kathmandu, czy Pokhary. Nie mają biura w turystycznym centrum dużego miasta, a kameralny oddział we własnym domu. Jednak w ich przypadku przed rozpoczęciem trekkingu spotkamy się na wspólnym śniadaniu przygotowanym ze specjałów wyhodowanych w ogródku za domem, a w czasie akcji górskiej będziemy czuli się jak na wyjeździe z przyjaciółmi podczas długich rozmów przy „mustang coffee” w lodge na wysokości 3000 m n.p.m.
Dzięki współpracy z takimi firmami dajemy zatrudnienie i możliwość lepszego życia drobnym przedsiębiorcom i ich pracownikom, którzy nie mają dostępu do szerokich rzesz turystów które napływają do agencji z TOP 10 of Trip Advisor, gdyż nie stać ich na wynajęcie biura i kosztowną reklamę w internecie.
Uczciwie wynagradzamy naszych lokalnych przewodników i porterów za ich ciężką pracę, a oni odwdzięczają się nam traktując nas z taką troską, że czujemy się zaopiekowani jak dzieci<3
Podczas naszych wypraw jesteśmy jak najbliżej lokalnej kultury i mieszkańców Nepalu. Wizyty w domach u naszych nepalskich przyjaciół na śniadanie, kolację, pomoc w żniwach ryżu, wspólne gotowanie, łowienie ryb, praca w polu, poranna praca na gospodarstwie. Pozwala to na poznanie jak naprawdę wygląda codzienne życie w Nepalu.
Staramy się promować również trekkingi mniej popularne, a równie piękne jak Mardi Himal BC, gdyż dzięki temu dajemy możliwość rozwoju regionom nie tak znanym jak rejon Annapurny, czy Everestu, gdzie trafia ogromna większość przychodów z biznesu turystycznego, a bogacą się dalej ci sami ludzie co jedynie powiększa dysproporcje w poziomie życia mieszkańców Nepalu.
Dasz radę! Nie musisz biegać maratonów ani odnosić sukcesów w triathlonie na olimpijskim dystansie, żeby pojechać na wyprawę do Nepalu. Spokojne tempo trekkingu, sprawdzone modele aklimatyzacji (konsultowane z lek. med. wysokogórskiej), nasza pomoc w ustaleniu wymaganego poziomu kondycji, a następnie dobór odpowiedniego treningu pozwalają na udział w naszych wyprawach osobom które nie miały wcześniej styczności z trekkingami w górach wysokich.
W czasie trekkingu korzystamy z pomocy tragarzy (porterów) którzy transportują większość bagażu uczestników. Oznacza to, że duży plecak transportowy oddajesz porterowi a na trekkingu korzystasz z małego plecaka w którym niesiesz tylko najpotrzebniejsze na dany dzień rzeczy. Po dotarciu na miejsce Twoje rzeczy czekają już na Ciebie. Dzięki temu dajemy pracę miejscowym mieszkańcom co jest bardzo potrzebne w kraju zmagającym się z wieloma problemami ekonomicznymi.
Więcej o charakterze wyprawy dowiesz się z nagrania webinaru:
Lot z Warszawy do Kathmandu. Bilety kupujemy w momencie potwierdzenia wyjazdu. Zakup biletów po stronie Klubu (przeczytaj nasze zasady zakupu biletów lotniczych). Oczywiście jeśli ktoś chce może (po wcześniejszym uzgodnieniu z nami) kupić bilety we własnym zakresie (bo, np. ma kartę zniżkową lub chce dolecieć z innego miasta).
Musimy przygotować się na upał podczas dni spędzonych w Pokharze i Kathmandu. Podczas trekingu temperatura będzie systematycznie spadać wraz z wysokością, więc trzeba przygotować się na mróz. Możliwe opady deszczu, a wyżej śniegu.
W Kathmandu i Pokharze stołujemy się w restauracjach. Podczas trekkingu jedzenie zapewniają nam gospodarze hotelików. Możemy spodziewać się typowo nepalskich potraw takich jak Dal Bhat, ale również europejskich smaków: spaghetti czy naleśniki.
Na trekkingu nocować będziemy w większości w tzw. lodge’ach, czyli niedużych hostelach prowadzonych przez lokalnych gospodarzy. Warunki są raczej podstawowe, ale właściciele życzliwi, a widoki z okna często godne króla. W Kathmandu i Pokharze nocujemy w hotelach.
Minimalna liczba uczestników, by potwierdzić grupę i termin to 8 osób
Termin, do którego potwierdzimy wyprawę w wybranym terminie: 20 dni przed datą rozpoczęcia wyprawy
W cenę wyprawy wliczone jest ubezpieczenie podróżne TU Europa Travel World, wariant VIP. Obejmuje ono koszty leczenia (KL), NNW, OC i bagaż.
W procesie dokonywania rezerwacji można rozszerzyć polisę do wariantu THE BEST (za dopłatą).
Więcej informacji o parametrach ubezpieczenia znaleźć można w Ogólnych warunkach ubezpieczenia TU EUROPA.
Gdyby ktoś chciał wykupić dodatkowe ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu to można to zrobić zaznaczając taką prośbę w formularzu podczas zapisu na wyjazd.
Przeczytaj dlaczego warto wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu.
lub
Masz grupę znajomych i chcecie jechać na wyprawę w innym terminie? Nie ma problemu – zorganizujemy ją dla Was!
Kliknij przycisk REZERWUJ!, aby sprawdzić dostępne terminy wypraw i dołączyć do grupy!
Góry Wysokie, Himalaje, Wyzwania


