Kambodża to kraj, który pokochasz. Nie jest miejscem, które zachwyca na pokaz – jest autentyczna, a ludzie są ciepli, spokojni i pomocni. Wspomnienia z podróży do Kambodży zostają nie tylko na zdjęciach i w głowie, ale przede wszystkim w sercu.
Większość osób dosłownie ,,wpada” do Kambodży na trzy dni, by zobaczyć zabytki kompleksu Angkor. To zdecydowanie za mało i nie oddaje pełnego obrazu kraju. Pola ryżowe, palmy, domy na palach, drogi ciągnące się przez soczyście zielone tereny — wszystko to tworzy sielską atmosferę. Oczywiście – widok świątyni Angkor Wat o wschodzie słońca, twarze Bayon, czy obrośnięte korzeniami ruiny Ta Phrom robią ogromne wrażenie, ale to tylko wąski wycinek kraju. Podczas prawie 2 tygodni w Kambodży można zobaczyć i inne perełki. Wyspa Koh Rong z pięknymi plażami jest spełnieniem marzenia o beztroskim relaksie z dala od tłumów. Okolice kolonialnego Kampot to miejsce, gdzie rośnie najlepszy pieprz na świecie, a Park Narodowy Bokor pozwala nacieszyć oczy zielenią lasów pasma Gór Kardamonowych. Phnom Penh – gwarna stolica z roku na rok staje się coraz bardziej nowoczesna – to miejsce, gdzie obok szklanych wieżowców i złotego kasyna można zobaczyć tradycyjny rynek ze street foodem. Kambodża to również smutna historia reżimu Czerwonych Khmerów, o której warto mówić. Kraj się rozwija, Siem Reap jest jednym z najprzyjemniejszych miasteczek w Azji, a khmerskie masaże dorównują tajskim. Pyszna kuchnia dopełnia przepisu na idealną jesienno-zimową wyprawę. Wówczas panuje tu pora sucha – Kambodża to idealne miejsce, by uciec od polskiej listopadowej szarości.
Stolica Kambodży ma dwa oblicza. Z jednej strony Phnom Penh jest dostojne i królewskie — z Pałacem Królewskim, Srebrną Pagodą i świątynią Wat Phnom, od której pochodzi nazwa miasta. Z drugiej strony jest zwyczajne, głośne, gorące i bardzo prawdziwe: skutery, targi, uliczne jedzenie, małe plastikowe krzesełka, kawiarnie i promenada nad rzeką pełna ludzi wieczorową porą. To też dobre miejsce, żeby poczuć kambodżańską kulturę bliżej niż tylko przez zabytki. W Phnom Penh widać codzienne życie Khmerów, są tu zarówno nowoczesne domy i piękne hotele, jak i ludzie śpiący na ulicy. Phnom Penh nie jest ogromnym, przytłaczającym miastem jak Bangkok. Jest stolicą, ale wciąż ma w sobie coś bardziej spokojnego i przystępnego. Łatwiej się tu odnaleźć, odległości nie wydają się aż tak męczące, a miasto nie przygniata tempem od pierwszej chwili. Co zobaczymy podczas pobytu w stolicy:
Pałac Królewski to miejsce, które zachwyca przede wszystkim architekturą khmerską. Wszystko wygląda tu elegancko, harmonijnie i bardzo reprezentacyjnie – wnętrza, ogrody i rozmach kompleksu miały wszakże świadczyć o wspaniałości władcy. W środku znajduje się między innymi Sala Tronowa, gdzie odbywały się koronacje i oficjalne ceremonie państwowe. Obok piętrzy się słynna Srebrna Pagoda, znana z podłogi wyłożonej srebrnymi płytkami i cennych skarbów religijnych, w tym złotego posągu Buddy. Pałac zachwyca złotymi dachami, a mury odcinają go od zgiełku ulicy – czuć tu spokojną atmosferę. To nie tylko ważny zabytek, ale też miejsce związane z historią i monarchią kraju.
Więzienie S21, czyli Tuol Sleng to jedno z najważniejszych i najbardziej poruszających miejsc w Phnom Penh. Dawniej była tu szkoła, lecz w czasach rządów Czerwonych Khmerów została zamieniona w więzienie i miejsce przesłuchań. Dziś mieści się tu muzeum, które upamiętnia ofiary tamtych tragicznych wydarzeń i pozwala lepiej zrozumieć bolesną historię Kambodży. To nie jest łatwe miejsce do zwiedzania, ale bardzo ważne — skłania do refleksji i na długo zostaje w pamięci.
Pola Śmierci (Killing Fields) znajdują się na obrzeżach Phnom Penh.W 2025 roku zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako część kambodżańskich miejsc pamięci związanych z okresem terroru Czerwonych Khmerów. To właśnie tutaj dokonywano przerażających egzekucji, a dziś miejsce to stało się przestrzenią pamięci, refleksji i szacunku dla ofiar. Zwiedzanie odbywa się w formie spaceru z audioguidem.
Kampot słynie z kolonialnej zabudowy i pieprzu kampockiego oraz służy jako baza wypadowa do Parku Narodowego Bokor. Kampot nie zawsze był spokojnym miasteczkiem nad rzeką. Sto lat temu znajdował się na odległych krańcach francuskiego imperium. Piraci i handlarze uczynili z Kampotu swój port, lokalne duchy strzegły okolicznych wzgórz, rebelianci rzucali wyzwanie kolonialnej władzy, a Francuzi próbowali to wszystko okiełznać.
Podczas popołudniowej wycieczki historia Kampotu ożyje podczas spaceru z lokalnym przewodnikiem, który będzie snuł opowieści o burzliwych dziejach tego miasta. Podczas dwóch dni w Kampot poznamy także tajniki uprawy pieprzu, zbierania soli oraz zanurzymy się w zieleni wzgórz Bokor.
Farmy pieprzu to duma tego regionu oraz jedna z większych atrakcji Kampotu i coś, co naprawdę warto zobaczyć na własne oczy. To nie jest zwykła przyprawa – słynny pieprz kampocki, ceniony jest za wyjątkowy aromat, delikatną ostrość i złożony smak, w którym wyczuwalne są nawet kwiatowe nuty. Wizyta na farmie to coś więcej niż zwykłe zwiedzanie – zobaczymy, jak pieprz rośnie, jak jest zbierany i suszony, a potem przekonamy się podczas degustacji, jak bardzo różnią się jego odmiany — czarna, czerwona, biała i zielona – pochodzące z tej samej rośliny.
Wycieczka rowerowa nad saliny to około dwugodzinna przejażdżka z centrum Kampot w stronę miejscowości Kep. To tutaj zbiera się woda morska, która odparowuje, pozostawiając kryształki soli, które następnie są zagarniane w kopce i ręcznie zbierane do koszy. Wycieczka rowerowa w spokojnym tempie umili nam przedpołudnie i pozwoli zobaczyć życie okolicznych mieszkańców.
Wycieczka tuk tukami za miasto do Parku Narodowego Bokor pozwoli uciec od upału i poczuć spokojniejszy klimat gór. Bokor zachwyca połączeniem z naturą – gęstą zielenią, punktami widokowymi, świątyniami. Są tu też miejsca owiane dawnymi opowieściami. Ogromne wrażenie robi Lok Yeay Mao Monument, a także opuszczone kolonialne budynki, które nadają temu miejscu wyjątkowy, trochę tajemniczy charakter. Do tego dochodzą takie punkty jak Bokor Palace, stary kościół czy okolice wodospadu Popokvil. Wycieczka zajmie nam około 6h, będzie więc czas, by zatrzymać się w każdym z tych miejsc.
Wyspa Koh Rong to perełka położona pośród wód Zatoki Tajlandzkiej. Nie ma tu wielkich sieciowych hoteli, a infrastruktura wciąż pozostaje dość skromna, i właśnie w tym tkwi jej urok. Są za to piękne, jasne plaże, mnóstwo kolorowych rybek i to wyjątkowe uczucie, że miejsce nadal zachowało swój naturalny i spokojny charakter. To idealna wyspa na naszą wyprawę – odpoczniemy, nacieszymy się morzem i nabierzemy sił na dalsze zwiedzanie. Podczas pobytu czeka nas wycieczka ze snorklowaniem i łowieniem ryb na kołowrotek z żyłką – to działa! Po zmroku będziemy oglądać bioluminescencyjny plankton unoszący się w wodzie. Będzie iście wakacyjnie.


Angkor Wat to najsłynniejsza świątynia Kambodży i najbardziej rozpoznawalny symbol całego kraju. Zachwyca monumentalną skalą, harmonią i niezwykłą precyzją wykonania. To jedno z tych miejsc, które robi ogromne wrażenie już od pierwszego spojrzenia i pokazuje wielkość dawnej cywilizacji Khmerów. Na zwiedzanie świątyni wybierzemy się o wschodzie słońca, by nacieszyć oczy wieżami Angkoru na tle pomarańczowo-różowego nieba.
Bayon to świątynia o zupełnie innym charakterze, ale równie wyjątkowa. To wykute tajemnicze twarze, które patrzą na odwiedzających z niemal każdej strony. Świątynia ma w sobie coś zagadkowego, a kamienne lica sprawiają, że trudno pomylić ją z jakimkolwiek innym miejscem w Angkorze.
Ta Prohm zachwyca swoim klimatem. To właśnie tutaj kamienne ruiny splatają się z ogromnymi korzeniami drzew, tworząc widok dobrze znany z ,,Tomb Raidera”. Świątynia wygląda tak, jakby dżungla powoli odzyskiwała ją dla siebie i właśnie ten surowy, tajemniczy charakter sprawia, że robi tak duże wrażenie.
Angkor Wat, Bayon i Ta Prohm pokazują trzy różne, ale równie niezwykłe oblicza Angkoru – to ,,must see” wszystkich odwiedzających kompleks. Trzeba je zobaczyć, ale my idziemy krok dalej i podczas wyprawy zaglądamy do Bentay Kdei, która częściowo się zawaliła – dowiemy się, czemu uległa aż takiej degradacji. Będzie też chwila, by zobaczyć łaźnie królewskie Srakh Srang. To ogromny zbiornik wodny, gdzie kiedyś odbywały się rytualne kąpiele. Dziś to spokojne, bardzo ładne miejsce, które dodaje tej okolicy jeszcze więcej klimatu.
Na deser Bentay Srei – jedna z najpiękniejszych, kunsztownie zdobionych świątyń, arcydzieło rzeźbiarzy Angkoru. Pozostałe budowle są w odcieniach szarości, Bentay Srei jest zaś pomarańczowa, momentami jej kolor wpada w różowy. Jest przepiękna.
Na zakończenie, choć obejrzymy ją jako pierwszą, tuż po przylocie (znajduje się blisko lotniska, a z dala od reszty kompleksu) jest Beng Maelea. Tutaj można się poczuć jak odkrywca. Dżungla wdziera się między kamienne budowle, przez zwalone galerie trzeba przejść mostkami. Pierwotnie była prawdopodobnie związana z kultem hinduistycznego boga Wisznu, jednakże widnieją na niej również motywy buddyjskie. To jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w okolicy.


Nie jest to klasyczna świątynia jak Angkor Wat czy Bayon, ale fragment rzeki i skał, w których wykuto dawne hinduistyczne płaskorzeźby oraz lingi. Właśnie dlatego miejsce to bywa nazywane „Rzeką Tysiąca Lingów”. Powstało w XI–XII wieku i należy do obszaru dawnego Angkoru. Same rzeźby nie są spektakularne, ale sam fakt, że woda opływa je przez setki lat w środku dżungli, czyni to miejsce niesamowitym. Poza tym lubimy wędrować, a do rzeki trzeba odbyć 45-minutowy spacer przez las. Ilość turystów bliska zeru.


Aki Ra to jedna z najbardziej niezwykłych postaci współczesnej Kambodży. Jako małe dziecko został zabrany rodzinie przez Czerwonych Khmerów i bardzo wcześnie wciągnięty w realia wojny. Później walczył w różnych armiach podczas długich lat konfliktu, które wyniszczyły kraj.Po latach wojny Aki Ra wrócił do miejsc, gdzie wcześniej zakładano miny, i zaczął je rozbrajać. Z czasem założył Cambodia Landmine Museum, żeby opowiadać ludziom o skutkach min i niewybuchów oraz o historii kraju. Pierwsze prowizoryczne muzeum otworzył w 1997 roku, a pieniądze z biletów przeznaczał na pomoc dzieciom, które ucierpiały przez miny albo zostały osierocone.
Co można zrobić z kwiatów i łodyg lotosu? Ile czasu zajmuje wykonanie szala z nici tej pięknej rośliny? Jak smakuje herbatka z kwiatów lotosu? Przekonamy się na Lotus Silk Farm. Wizyta trwa około godziny i pokazuje wszystkie etapy powstawania nici, a potem tekstyliów. Niedługa, ale ciekawa wizyta zakończona degustacją herbatki. Dla osób lubiących nietypowe smaki – lody o smaku lotosu. Będą ciekawą odmianą od tych, które można kupić w Siem Reap – o smaku czekolady z pieprzem z Kampot.
Wody jeziora Tonlé Sap wzbierają co roku w porze deszczowej, a wraz z nimi zmienia się całe życie mieszkańców Kampong Khleang. Wioski na wysokich palach powstały właśnie po to, by przetrwać ten coroczny rytm natury. W czasie, gdy jezioro i okolica wypełniają się wodą, domy, szkoły i świątynie zdają się unosić nad taflą, a łodzie stają się najważniejszym środkiem transportu. My jesteśmy w Kambodży w porze suchej i, mimo że po wiosce na wodzie przemieszczamy się łodzią, wody jest na tyle mało, że domy sterczą ponad jej powierzchnią na cienkich słupach z bambusa. Kampong Khleang uchodzi za jedną z największych i bardziej autentycznych osad nad Tonlé Sap, dzięki czemu można tu zobaczyć prawdziwy obraz życia na wodzie, z dala od bardziej turystycznych miejsc.
Siem Reap to tętniące życiem miasteczko na północy kraju, brama do kompleksu Angkor. Jest to bardzo przyjemne miejsce – czyste, o żywej atmosferze, z bogatą ofertą zarówno eleganckich restauracji, jak i lokalnych knajpek oraz kawiarni. W Siem Reap udamy się do takich miejsc, jak Old Market – bazar z tekstyliami, obrazami, pamiątkami wykonanymi z drewna, biżuterią. Nie sposób nic nie kupić – tyle ładnych rzeczy w bardzo niewygórowanych cenach.
Kolejną atrakcją będzie pokaz Apsara Dance. Zabierzemy Was do naszej ulubionej restauracji, gdzie tańce ogląda się w kameralnej atmosferze, a serwowane jedzenie podane jest tak pięknie, że szkoda by było je zjadać, gdyby nie to, że jest przepyszne. Siem Reap to także przepiękna galeria Theam’s Gallery, gdzie lokalny artysta zebrał zarówno przedmioty życia codziennego (kosze, instrumenty, naczynia), jak i obrazy czy rzeźby. Efekt robi sam budynek, w którym znajduje się galeria – drewniany, z krużgankami i stawem, bardzo elegancki i umeblowany ze smakiem.
Uwaga – w zależności od godzin lotów program może być nieznacznie modyfikowany.
Rozpoczynamy naszą azjatycką przygodę. Spotykamy się na lotnisku w Warszawie 2h przed planowaną godziną wylotu. Na lotnisku czeka lider wyprawy lub przedstawiciel Apetytu na Świat, a lider spotyka się z grupą w Kambodży. Przelot do Phnom Penh. Czas trwania lotu wyniesie około 18 – 22 godzin.
Po przylocie udamy się do hotelu. Pierwszy spacer po stolicy kraju Khmerów. Przejdziemy się wzdłuż nadrzecznych bulwarów, skosztujemy pierwszych kambodżańskich przysmaków. Udamy się na Bassac Lane, by usiąść w jednej z klimatycznych knajpek. Nocleg w Phnom Penh.
Wsiadamy w tuk-tuki i ruszamy na zwiedzanie miasta. Zobaczymy Pałac Królewski, zajrzymy do Srebrnej Pagody. W chwili przerwy zjemy lunch na targu Russian Market. Kolejna część dnia to historia reżimu Czerwonych Khmerów. Tuol Sleng i pola śmierci to miejsca bardzo trudne, ale niezwykle ważne. Pozwolą lepiej zrozumieć tragedię czasów Czerwonych Khmerów i to, przez co przeszedł ten kraj. Nocleg w Phnom Penh.
Opuszczamy stolicę i prywatnym busem jedziemy tam, gdzie pieprz rośnie – dosłownie! Udajemy się do Kampot, stolicy pieprzu we wszystkich kolorach. Czeka nas spacer po plantacji, prezentacja procesu uprawy pieprzu kampockiego oraz degustacja aromatycznych lokalnych produktów. Po zameldowaniu w miejscu noclegu ruszamy na półtoragodzinny spacer z przewodnikiem po Starym Mieście, pozwalający poznać historię Kampotu, jego kolonialną przeszłość oraz lokalne legendy. To połączenie zwiedzania, opowieści o kulturze i wieczornego spaceru nad rzeką o zachodzie słońca. Nocleg w Kampot.
Pora na trochę ruchu! Przedpołudniowa (2-3h) wycieczka rowerowa to przyjemność dla każdego. Ruszymy dość wcześnie, by uciec przed palącym słońcem. Długość trasy to około 20 km. Z Kampot dotrzemy do salin, przy odrobinie szczęścia spotkamy robotników zbierających sól do koszy.
Po południu ruszamy na wycieczkę (5-6h) do Parku Narodowego Bokor. Górzyste tereny po serpentynach pokonujemy tuk-tukami. Po drodze zatrzymujemy się w wielu malowniczych miejscach, między innymi przy wodospadzie Popokvil czy pięknie położonej świątyni Wat Sampov. Usłyszymy też burzliwą historię Bokor Palace, który niegdyś służył kolonialnym elitom. Powrót wieczorem, nocleg w Kampot.
Ruszamy na wyspę Koh Rong, gdzie biały piasek obmywają fale wód Zatoki Tajlandzkiej. Pierwszy etap podróży to 2,5h przejazd do Sihanoukville, skąd odpływa nasz prom na wyspę Kor Rong. Zameldowanie w hotelu przy plaży. Czas na relaks. Nocleg na Koh Rong.
Około południa ruszymy na rejs łodzią, podczas którego czeka nas łowienie ryb – każdemu powinno się udać, snorklowanie, grill, pływanie przy Long Beach – drugiej najpiękniejszej plaży na wyspie. Na koniec – oglądamy świecący plankton – przy ruchu na ciemnej tafli wody pojawia się niebieski blask. Powrót do resortu wieczorem, nocleg na Koh Rong.
Totalny luz na plażowanie, spacery wzdłuż pięknej plaży. Jeśli ktoś nie jest fanem leżakowania, może tuk tukiem lub skuterem objechać wyspę czy też nurkować. Pozostałe dni wyprawy będą obfitować w wiele atrakcji i zachwytów, warto więc dać sobie jeden dzień na złapanie opalenizny i błogi relaks. Nocleg na Koh Rong.
Porannym promem wypływamy do Sihanoukville, by przelecieć na północ Kambodży do Siem Reap (czas trwania lotu 1h). Dzisiaj czeka nas pierwszy zachwyt nad zabytkami Angkoru. Nieopodal lotniska znajduje się świątynia, która jest znacznie rzadziej odwiedzana przez turystów – Beng Maelea. Tutaj można poczuć się jak prawdziwy odkrywca – dookoła dżungla, mostki między zawalonymi częściami budowli, tunele, a przy tym cisza i spokój. Wieczorem udajemy się w okolice gwarnej Pub Street, gdzie będzie czas na pyszną kolację czy masaż.
Wstajemy jeszcze przed wschodem słońca, by około 5 rano wyruszyć na zwiedzanie kompleksu Angkor Wat. Zarys świątyni na tle wschodzącego słońca to widok, który zachwyca nawet najbardziej ,,oblatanych” po świecie podróżników. Po wschodzie i zwiedzaniu wracamy do hotelu na śniadanie, by nabrać sił na eksplorację kolejnych zabytków. Czekają na nas przepiękne twarze świątyni Bayon oraz zarośnięta i jedna z naszych ulubionych świątyń – Ta Prohm. Świątynia ta jest też często kojarzona z filmem „Lara Croft: Tomb Raider”.
To jednak nie koniec atrakcji – po drodze zatrzymamy się w królewskiej łaźni – tarasie ze schodami do wody – miejscem kąpieli sprzed setek lat. Jeśli wystarczy sił i chęci, zajrzymy do Bentay Kdei, świątyni, która była wadliwie wybudowana. Dlaczego? Dowiemy się podczas zwiedzania. W ramach kolacji proponujemy restaurację Heaven – jej pracownicy to wychowankowie sierocińca, którym dano szansę dobrego startu życiowego. Nocleg w Siem Reap.
Robimy przerwę od zwiedzania zabytków i skupiamy się na życiu lokalnej społeczności. Jezioro Tonle Sap wyznacza rytm życia mieszkańców okolicznych wiosek takich jak Kampong Phluk, Chong Kneas, czy Kampong Khleang. Dzisiaj pojedziemy do tej ostatniej, by zobaczyć domy na palach i życie rybaków. Podróżujemy w porze suchej, więc proste domki wyglądają niczym postawione na szczudłach – słupy są bardzo wysokie, gdyż w porze deszczowej poziom rzeki drastycznie wzrasta.
Po południu zwiedzamy manufakturę ,,jedwabiu” oraz innych produktów wytwarzanych z kwiatów, liści i łodyg lotosu. Fabryka daje zatrudnienie lokalnym mieszkańcom, a jej produktami można nacieszyć i oko i… podniebienie.
Wieczorem idziemy na Old Market – bazar, gdzie można zakupić piękne pamiątki – obrazy (w tym oryginalne wycinane na płacie skóry), wyroby ze srebra, ubrania i charakterystyczne khmerskie chusty w kratkę. Ciężko stąd wyjść bez torby pełnej pięknych pamiątek! Nocleg w Siem Reap.
Przejażdżka poza miasto tuk tukiem to atrakcja sama w sobie. Podróż w stronę Kbal Spean zajmie około godziny. Mijając pola ryżowe i małe wioseczki dotrzemy do niepozornej ścieżki, która poprowadzi nas w głąb dżungli. Kbal Spean to święta rzeka ukryta w lesie. Zamiast wież świątynnych są tu płaskorzeźby w korycie potoku, a zamiast monumentalności — cisza, spokój i cień drzew.
W drodze powrotnej zatrzymamy się w Muzeum Min. Nie o same eksponaty tu jednak chodzi. Założeniem muzeum jest pokazanie realnego problemu min i ich usuwania, najbardziej porusza historia założyciela muzeum – Aki Ra. Na koniec jedna z piękniejszych świątyń – Bentay Srei – w żadnej innej nie ma tak kunsztownie wykonanych płaskorzeźb.
Po południu wracamy do Siem Reap. Wieczorem idziemy na wspólną kolację do kameralnej restauracji, w której odbywają się pokazy tradycyjnego tańca Apsara. Lokalny klimat, przepyszne i pięknie podane potrawy, kunsztowne stroje tancerek i tancerzy to atuty tego miejsca. Nocleg w Siem Reap.
Wylot do Polski z lotniska międzynarodowego w Siem Reap. Jeśli wylot będzie w godzinach popołudniowych – czas wolny na ostatni masaż, zakupy. Przylot do Polski nastąpi dnia 14-stego.
Nocujemy w 4 lokalizacjach: Phnom Penh, Kampot, na wyspie Koh Rong oraz w Siem Reap. Noclegi w pokojach dwuosobowych w łazienkami, w hotelach lub resortach. Wybieramy miejsca dogodnie położone, czyste, najczęściej z basenem. Standard 3-4*. Noclegi ze śniadaniami.








Wyjazd ma charakter objazdowy, nastawiony jest na zwiedzanie, ale poprzeplatany atrakcjami związanymi z podziwianiem natury – park narodowy, plantacje, wycieczka ze snorklowaniem. Nie ma długich tras przejazdów (maksymalnie 3,5h). Na miejscu przemieszczamy się tuk-tukami, rowerami i łodziami.
Lot na trasie Warszawa – Phnom Penh + Siem Reap – Warszawa. Zakup biletów po stronie Klubu (przeczytaj nasze zasady zakupu biletów lotniczych). Oczywiście, jeśli ktoś chce może (po wcześniejszym uzgodnieniu z nami) kupić bilety we własnym zakresie (bo, np. ma kartę zniżkową lub chce dolecieć z innego miasta). Loty z dwiema przesiadkami, trwają od 17 do 22h).
Wyprawy do Kambodży organizujemy w porze suchej. Temperatura powietrza: od 22°C (noc) do 34°C (dzień). Temperatura wody: 27°C
W cenę wyjazdu wliczone są wszystkie śniadania oraz jedna kolacja.
Noclegi w hotelach i resortach, w większości z basenem. Pokoje dwuosobowe z klimatyzacją. Wybieramy miejsca czyste i dogodnie położone. Osoby podróżujące w pojedynkę zakwaterowane zostaną z innym uczestnikiem tej samej płci.
Minimalna liczba uczestników, by potwierdzić grupę i termin to 8 osób
Rekomendowany minimalny wiek uczestnika: 15 lat
Termin, do którego potwierdzimy wyprawę w wybranym terminie: 20 dni przed datą rozpoczęcia wyprawy
W cenę wyprawy wliczone jest ubezpieczenie podróżne TU Europa Travel World, wariant Standard Plus. Obejmuje ono koszty leczenia (KL), NNW, OC i bagaż.
W procesie dokonywania rezerwacji można rozszerzyć polisę do wariantu VIP lub THE BEST (za dopłatą).
Więcej informacji o parametrach ubezpieczenia znaleźć można w Ogólnych warunkach ubezpieczenia TU EUROPA.
Gdyby ktoś chciał wykupić dodatkowe ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu to można to zrobić zaznaczając taką prośbę w formularzu podczas zapisu na wyjazd.
Przeczytaj dlaczego warto wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu.
lub
Masz grupę znajomych i chcecie jechać na wyprawę w innym terminie? Nie ma problemu – zorganizujemy ją dla Was!
Kliknij przycisk REZERWUJ!, aby sprawdzić dostępne terminy wypraw i dołączyć do grupy!


