Jordania z dziećmi to wspólny zachwyt nad cudem świata, żywa lekcja historii, ale przede wszystkim WIELKA przygoda. Tu wszystko jest inne niż w Europie — stroje, religia, muzyka, jedzenie i krajobrazy. Lekki szok w otoczce zachwytu nad tym małym, ale pięknym i bardzo przyjaznym krajem. Królestwo Jordanii to idealny kierunek dla rodzin z dziećmi w każdym wieku. To jeden z najpiękniejszych zakątków Bliskiego Wschodu.
Czego się spodziewać? Na północy kraju czeka na nas starożytne miasto Jerash, Petra wprawia w osłupienie, a noc na pustyni o marsjańskim krajobrazie to wisienka na torcie. Skoro wyprawa z dziećmi, nie może obyć się bez morza, a w zasadzie dwóch. Może Martwe idealne dla niepływających;) Tutaj Młody Odkrywca poleżakuje na tafli wody z komiksem w dłoni. Morze Czerwone to zupełnie inna bajka. Tak, dokładnie — bajka! Rafa koralowa, rybki, strzykwy i to już w wodzie do kolan. Świat podwodny podziwiać będziemy je zarówno z wody, jak i łodzi ze szklanym dnem. To jeszcze nie koniec atrakcji — spacer po wąwozie Wadi Numira zadowoli każdego eksploratora, a lokalny bazar w Aqabie przyprawi o zawrót głowy.
Program ułożony z myślą o dzieciach, dla dzieci i rodziców.

Petra – Skarbiec
Kanion z wysokimi ścianami mieniącymi się wszystkimi odcieniami pomarańczowego. Nad nimi błękit nieba, pod nami woda, której stan zależy od pory roku, wskazane buty do chodzenia po wodze. Miejsce mało znane większości turystów, a jakże piękne! Do popularnego Wadi el Mujib nie da się wejść z dziećmi poniżej 16 roku życia, ale to nic Wadi Numeira jest malowniczy.
Lekcja historii w takim miejscu na pewno nie jest nudna! Przeniesiemy się do czasów Aleksandra Wielkiego, wyobrazimy sobie, jak po starożytnym bruku stąpały piękne niewiasty i waleczni żołnierze. Zobaczymy amfiteatr i posłuchamy niejednej opowieści związanej z tym miejscem. Jerash to starożytne miasto oddalone o godzinę jazdy na północ od Ammanu. Być w Jordanii i je ominąć to jakby nie zobaczyć Rzymu we Włoszech.

Hipodrom w Jerash robi duże wrażenie
Najniżej położone miejsce na Ziemi. Lustro wody morza znajduje się aż 422 m p.p.m. i ciągle ulega obniżeniu. Za ile lat morze to wyschnie? Tego i innych ciekawostek dzieciaki dowiedzą się na miejscu. Największą frajdą będzie jednak kąpiel, okładanie się błotkiem, co to wygładza, odmładza i zawiera całą masę minerałów. Nad Morzem Martwym skorzystamy z prywatnej plaży, by móc skorzystać z infrastruktury, pryszniców, oraz zjeść lunch.

Morze Martwe
Portowe miasteczko u wybrzeża Morza Czerwonego. Wieczorem na ulice wkracza lokalna gawiedź kupując, spiesząc się na modlitwę do meczetu, jedząc w restauracjach. Tutaj powiewa jedna z największych flag na świecie – flaga Rewolucji Arabskiej łopocze na wietrze królując nad miastem. Idealne miejsce na zakup pamiątek – przypraw, herbaty, srebra czy przesłodkich wyrobów cukierniczych.
Pustynia to jedna wielka przygoda nie tylko dla dzieci, ale rodziców. Wadi Rum jest w kolorze ochry. Nie ma tutaj wydm jak na Saharze, a krajobraz poprzetykany formami skalnymi z piaskowca jest imponujący. Tutaj wsadzamy dzieciaki na dach jeepa i ruszamy przez piaski do beduińskiego obozowiska. Po drodze mijamy skałki i zgadujemy, co mogą przedstawiać. Zakończenie dania to zachód słońca nad pustynią. Nawet gdybym chciała opisać ten widok, to jest to zjawisko tak magiczne, że ciężko dobrać słowa, które oddadzą jego wymiar. Pozostaje jeszcze noc:) Namioty, w których nocujemy, wyposażone są w łóżka, ich ściany wyścielone są dywanami. Jest całkiem wygodnie, bardzo beduińsko i śpi się wyśmienicie. Kolacja – to już niespodzianka, zdradzę tylko, że wygrzebywana spod piachu pustyni…i przepyszna!
Do tego whiskey berber będzie się lała hektolitrami! Procentów zero, można pić do woli.

Pustynia Wadi Rum
Niebo nad pustynią w nocy mieni się milionem gwiazd. To chyba najpiękniejsza część wyprawy. Czarna noc, gwiazdy na niebie, skały, piach pustyni i echo, które odbija się hen daleko.
Podczas intensywnej wyprawy nie zabraknie chwili oddechu nad Morzem Czerwonym. Spędzimy tutaj popołudnie, uwierzcie, że dzieci ciężko będzie wyciągnąć z wody. Rafa koralowa zaczyna się tuż przy brzegu, nie trzeba więc być wyśmienitym pływakiem, by móc ją podziwiać. Do naszej dyspozycji będą też baseny (głęboki oraz brodzik dla dzieci), leżaki, ręczniki, siatka do piłki plażowej – ulokujemy się bowiem w Berenice Beach Club.

Wypoczynek w Berenice Beach Club
Piękno świata podwodnego zobaczymy również podczas 3,5 h rejsiku łodzią ze szklanym dnem po Aqaba Marine Park. Na terenie podwodnego naturalnego parku znajdują się zatopione wraki: czołgu, samolotu Herkules, statku. Jest też ogród japoński, będzie więc możliwość podziwiania kolejnych skarbów, które kryje Morze Czerwone. Dla chętnych możliwość snorkelingu, będzie gorąco, a woda kusi, więc z pewnością skorzystamy.
Poranny wylot z Polski do Ammanu, stolicy Jordanii. Po przylocie wsiadamy do busa i rozpoczynamy naszą bliskowschodnią przygodę. Zaczynamy od lekcji żywej historii w starożytnym Jerash położonym na północ od Ammanu. Stamtąd ruszamy nad Morze Martwe, gdzie jest nasz pierwszy nocleg.
Kąpiel w Morzu Martwym, w którym naprawdę nie ma życia. Jest za to mnóstwo minerałów, to jak wielkie SPA, inhalujemy się więc ile wlezie, wcieramy drogocenne minerały. Po zażyciu kąpieli błotnych i lunchu udajemy się na kanioning do Wadi Numeira lub wędrówka w rezerwacie Dana. Nocleg w okolicach Petry w miejscowości Wadi Musa.
Petra – atrakcja, na którą czekają wszyscy rodzice, ale i dzieci otworzą szeroko buzie na widok jej piękna. Na zwiedzanie mamy na to cały dzień, szlaków jest tu kilka – dobierzemy odpowiedni do pogody i wieku uczestników. Lunch w jednej z lokalnych beduińskich knajpek pod namiotem w sercu Petry. Nocleg w Wadi Musa.
Po śniadaniu jedziemy do Wadi Rum Village, gdzie po poczęstunku pustynną herbatką i lunchu przemierzamy piaski w jeepach/na jeepach. Zatrzymujemy się przy ciekawych formacjach skalnych, wspinamy się na niektóre ze skałek, jest super! Po podziwianiu zachodu słońca kwaterujemy się w naszych beduińskich namiotach. Czeka nas jeszcze kolacja niespodzianka i ognisko.
Po śniadaniu opuszczamy pustynię Wadi Rum. Udajemy się nad Morze Czerwone.
Po południu czas wolny na zwiedzanie oraz zakupy w Akabie. To zdecydowanie najlepsze miejsce, by zaopatrzyć się w pamiątki: przyprawy, kawę z kardamonem, czy lokalne słodkości. Kolacja w lokalnej knajpce. Nocleg w Akabie.
Po śniadaniu udajemy się do Berenice Beach Club, gdzie spędzamy cały dzień na podziwianiu rafy koralowej, leżakowaniu, grach i zabawach wodnych. Czeka nas również rejs łodzią ze szklanym dnem oraz pyszny lunch. Nocleg w Akabie.
Wcześnie rano ruszamy znad Zatoki Aqaba do Ammanu. Po zakwaterowaniu w hotelu zwiedzanie Ammanu – odwiedzimy meczet, przejdziemy się po Rainbow Street. Nocleg w Ammanie.
Żegnamy orientalny Bliski Wschód. Przejazd na lotnisko i wylot do Polski.
UWAGA: W zależności od godzin lotów, program może zostać nieco zmodyfikowany, będzie jednak zwierał wszystkie wymienione w ofercie atrakcje.
Wyjazd aktywny, łączący zwiedzanie i aktywny wypoczynek – kanioning, snorkeling. Wystarczy zwykła kondycja, nie są to aktywności wymagające wysokiej kondycji.
Wylot tanimi liniami (Ryanair) z Polski do Ammanu. Lot bezpośredni. Bilety kupujemy w momencie potwierdzenia wyjazdu. Zakup biletów po stronie Klubu (przeczytaj nasze zasady zakupu biletów lotniczych). Oczywiście jeśli ktoś chce może (po wcześniejszym uzgodnieniu z nami) lecieć z innego miasta.
Latamy cały rok. Latem należy liczyć się z bardzo wysokimi temperaturami (podobnymi jak w Egipcie latem), zwłaszcza na południu kraju. Zima to chłodne wieczory i poranki (kurtki). Najlepszym okresem jest wrzesień – listopad oraz marzec – maj. Na Wadi Rum możemy spodziewać się solidnych upałów. Temperatura wody w Morzu Czerwonym nie spada poniżej 21 stopni. Rejon Morza Martwego to podobna temperatura przez cały rok, latem nie ma tu takich upałów jak w pozostałej części kraju, a zimą jest przyjemnie ciepło.
Hotele 3*/4*, na pustyni Wadi Rum noc w obozie Beduinów w dużych namiotach z łóżkami i pościelą (każda z rodzin ma swój namiot). Morze Martwe, Akaba, Petra, Amman– pokoje 2-3 osobowe, więc rodziny 4 osobowe i większe kwaterowane są w dwóch pokojach lub jeśli sobie życzą małe dziecko może spać z rodzicem. Przykładowy hotel: City Tower Aqaba, Ramada Hotel Dead Sea.
Wyżywienie wliczone w cenę – 7 śniadań, 6 obiadów, 6 kolacji (w tym 1 kolacja na pustyni). Drobne wydatki (kawa, lody, przekąski) we własnym zakresie.
Minimalna liczba uczestników, by potwierdzić grupę i termin to 8 osób, wliczając w to dzieci.
Brak ograniczeń wiekowych!
Termin, do którego potwierdzimy wyprawę w wybranym terminie: 20 dni przed datą rozpoczęcia wyprawy
Poruszamy się busem z lokalnym kierowcą. Bus klimatyzowany.
W cenę wyprawy wliczone jest ubezpieczenie podróżne TU Europa Travel World, wariant Standard Plus. Obejmuje ono koszty leczenia (KL), NNW, OC i bagaż.
W procesie dokonywania rezerwacji można rozszerzyć polisę do wariantu VIP (za dopłatą).
Więcej informacji o parametrach ubezpieczenia znaleźć można w Ogólnych warunkach ubezpieczenia TU EUROPA.
Gdyby ktoś chciał wykupić dodatkowe ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu to można to zrobić zaznaczając taką prośbę w formularzu podczas zapisu na wyjazd.
Przeczytaj dlaczego warto wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu.
lub
(*) – dziecko śpiące z rodzicami we wspólnym łóżku
Masz grupę znajomych i chcecie jechać na wyprawę w innym terminie? Nie ma problemu – zorganizujemy ją dla Was!
Świetna wyprawa zarówno dla 7latka jak i mnie. Super organizacja, ciekawe miejsca. Idealny balans zwiedzania i relaksu. Otwartość organizatorów i lokalnego przewodnika. Fajna grupa-pomocna, wyrozumiała. To jest dobry czas dla rodziców z dziećmi ale też aby samemu zatopić się w kulturę bliskiego wschodu.
Za nami wyprawa Młodych Odkrywców do Jordanii. Było super😊 Aktywnie, różnorodnie, nietuzinkowo i z wyjątkowym Liderem. Włodek to idealny towarzysz podróży dorosłych i dzieci. Dbał o wszystko, a jednocześnie o każdego z osobna. Uśmiechnięty, cierpliwy, pełen energii.
Raz jeszcze dziękujemy za świetny czas!
Filip (12 lat) mówi, że nauczył się przez te 7 dni więcej niż przez miesiąc w szkole😉
Asia z Filipem
Cały wyjazd bardzo pięknie przygotowany i przemyślany. „Apetyt…”, zasługujący raczej na miano przewodnika-towarzysza podróży a nie „biura”, ma na tę wycieczkę pomysł i realizuje go perfekcyjnie. Podróż po Jordanii pełna różnorodnych atrakcji i – zgodnie z obietnicą – do zrealizowania przez dzieci (pięcio- i sześcioletnie). Wynikający z programu brak luksusów (w rozumieniu „all inclusive”) stanowi doskonałe kryterium dotyczące współuczestników podróży, czyniąc ją dodatkowo przyjemną i bezstresową. Do tego nieustająca a jednocześnie nienachalna obecność przewodnika, który jest tylko po to, aby pomagać i dzielić się wiedzą i entuzjazmem… Dziękujemy „Apetytowi” oraz koleżankom i kolegom z turnusu! – dzieci z ojcem.
Na wyjazd z „Apetytem” zdecydowaliśmy się głownie ze względu na naszą dziewięcioletnią córkę. Szukaliśmy wyprawy, która z jednej strony jeszcze bardziej pobudzi w niej ciekawość świata, a z drugiej pozwoli zaspokoić dziecięcą potrzebę przygody i dobrej zabawy. A że czerwonoskała Petra marzyła nam się od lat, to kierunek był oczywisty 🙂
Młodzi Odkrywcy okazali się strzałem w dziesiątkę. Program był bardzo dobrze przemyślany – zobaczyliśmy kraj od Morza Martwego, przez wspomnianą Petrę, pustynię Wadi Rum po wybrzeże Morza Czerwonego. Poznaliśmy kawał historii tego skrawka Bliskiego Wschodu, odkryliśmy jego surowe piękno i jakże odmienną od naszej kulturę. A na dzieci codziennie czekała inna przygoda: jazda na osiołkach, wielbłądach, sandboarding, nocleg na pustyni, podziwianie rafy koralowej, taplanie się w błocie z Morza Martwego, eksplorowanie cudownego kanionu… Uśmiech nie schodził im z twarzy. A to chyba najlepsza rekomendacja 🙂
Dziękujemy za świetną organizację. Pozdrawiamy Piotra – naszego lidera i cudownych współtowarzyszy podróży. Zwłaszcza tych najmłodszych, którzy spisywali się nadzwyczaj dzielnie 🙂
Właśnie wróciliśmy z wyjazdu a właściwie przygody życia. Piszę także w imieniu mojego 12-letniego syna, który prosił abym napisała, że przez cały wyjazd nie nudził się, każdy dzień był ekscytujący, poznał super ludzi, miał świetne towarzystwo. Cały wyjazd Piotr-pilot świetnie zorganizował, wszystko miał zaplanowane, także plan awaryjny. Pierwszy raz byłam na Bliskim Wschodzie i szczerze mówiąc miałam obawy o bezpieczeństwo, jednakże w Jordanii w pełni byliśmy bezpieczni, Jordańczycy są bardzo przychylni turystom. Trudno uwierzyć, że cztery rodziny aż tak się zgrały i polubiły. Na pewno będę zwiedzać świat z „Apetytem na świat”-jest to gwarancja wspaniałych przeżyć, świetnej atmosfery, bezpieczeństwa i super organizacji. Po powrocie wszyscy sobie dziękowaliśmy za wyjazd i to jest najlepsze podsumowanie wyprawy.
Wyjazd do Jordanii niestety dobiegł końca. Wspaniała rodzinna przygoda, niesamowite wrażenia, mnóstwo różnorodności kulturowej i przepiękne widoki. Dużo cudownej przyrody, smaków i zapachów… 🙂
Dzieci stwierdziły, że był to ich najlepszy wyjazd, zatankowany atrakcjami na full. Nie raz widzieliśmy jak z otwartymi buziami zachwycały się Petrą, spaniem na pustyni czy jazdą na wielbłądzie. HA! Do tego mieliśmy najlepiej zintegrowaną grupę dzieci, rodziców, „ciociów i wujków” 😉 Totalna pełnia szczęścia 😉
Jedzenie lokalne bardzo dobre, różnorodne. Spanie też w porządku, czysto. Jeżeli chodzi o całą organizację wyjazdu to naprawdę w skali od 1-10 dalibyśmy 11 🙂 Wszystko super wyjaśnione, dobrze zorganizowane. Super kontakt telefoniczny i meilowy. Zawsze same konkrety! Czuliśmy się bardzo bezpiecznie, zaopiekowani pod każdym względem. Poza tym Piotrek (lider) ciekawie opowiada, wszystko fajnie tłumaczy, zaprowadził nas w niesamowicie ciekawe miejsca i zawsze mieliśmy poczucie, że jest „dla nas” 🙂
To był nasz drugi wyjazd z Apetytu na świat i już zastanawiamy się gdzie tu teraz się wybrać… 😉
Wojaże po Jordanii już – niestety – za nami. Spełniło się nasze marzenie! Wyjazd świetnie przygotowany, przemyślany program i rewelacyjny lider wyprawy. Jeśli jesteście przyzwyczajeni, że pilot zostawia Was z tekstem: widzimy się w tym miejscu za 15 minut i idzie na kawę – tu nie ma takiej opcji – Paweł jest stałym towarzyszem w podróży, chodzącym wulkanem energii, zawsze daje z siebie 100 procent. Poradzi, wskaże, gdzie i co warto zjeść, kupić, przy tym ma świetne poczucie humoru i ciekawie opowiada. Co do programu – odczuwamy niedosyt pustyni, ale jednocześnie nie potrafimy wskazać punktu, z którego można zrezygnować na rzecz Wadi Rum – zachwyciło nas wszystko. Opcja wyprawy w małej grupie – fantastyczna sprawa. Jechaliśmy w dwie rodziny. Dzieci miały okazję pobawić się z rówieśnikami, my – zintegrować się, wymienić doświadczenia. Towarzysze naszej podróży byli wyrozumiali, pomocni, co jest nieocenione, gdy wasza niespełna czteroletnia pociecha musi wszędzie zajrzeć, wszystkiego dotknąć, na wszystko się wspiąć. Jordania jest wymarzonym miejscem dla małych podróżników: skałki, piach, morze, kanion, nocowanie na pustyni. „Apetyt na świat” zapewnił nam niezapomniane przeżycia i oczywiście, rozbudził apetyt na kolejne.
Kliknij przycisk REZERWUJ!, aby sprawdzić dostępne terminy wypraw i dołączyć do grupy!
Backpacking, Trekking, Natura, Młodzi Odkrywcy



9 komentarzy
Wyjazd ogólnie fajny, Jordania jest niezwykle ciekawym krajem i niewątpliwie wartym by go zobaczyć. Zachecona opiniami o biurze postanowiłam zwiedzić Jordanie z „Apetyt na świat” no i tutaj 5 gwiazdek bym nie przyznała. Owszem fajnie, bo kameralnie, jednak czasami organizacja zawodziła. Jednak największym rozczarowaniem były hotele (większość z nich). Wprawdzie pałaców się nie spodziewałam, ale zagrzybionych łazienek tez nie. Nie do końca rozumiem, dlaczego wyjazd był reklamowany dla dzieci, gdyż nic specjalnego dla dzieci tam się nie działo (restauracje nie były wybierane „pod” dzieci, nie było żadnych animacji ani historii o zwiedzanych miejscach opowiadanych by zaciekawić dzieci itp.). Plusem na pewno była różnorodność atrakcji i pomocny przewodnik.
Jordańskie wojaże z „Apetytem” za nami. To był nasz pierwszy wyjazd z Wami i na pewno nie ostatni. Brawo za różnorodny program, satysfakcjonujący zarówno dzieci jak i dorosłych. Doskonała równowaga pomiędzy dniami aktywnymi i dniami bardziej odpoczynkowymi. Jedzenie lokalne pyszne. Dzieci zachwycone pustynią, jazdą na wielbłądach i „dryfowaniem” w Morzu Martwym. Opowieści lokalnego przewodnika Kalduna o kulturze i zwyczajach Bliskiego Wschodu stanowiły zdecydowanie wartość dodaną tego wyjazdu, podobnie jak elastyczność Piotra w podejściu do zgłaszanych przez nas potrzeb. Do zobaczenia na kolejnych wyprawach!